Jak trauma zapisuje się w ciele? Trauma relacyjna, PTSD i Complex PTSD z perspektywy psychoterapii Gestalt

Trauma nie zawsze jest pojedynczym dramatycznym wydarzeniem. Czasem powstaje latami — w relacjach, w których brakowało bezpieczeństwa, przewidywalności albo emocjonalnego kontaktu. Organizm, który długo żył w napięciu, często nadal funkcjonuje tak, jakby zagrożenie wciąż trwało. Jak trauma zapisuje się w ciele? Czym różni się PTSD od Complex PTSD i jak psychoterapia Gestalt pomaga odzyskiwać kontakt ze sobą?

Coraz więcej osób mówi dziś o traumie.
Jednocześnie wiele osób nadal nie rozpoznaje jej u siebie, ponieważ trauma kojarzy się głównie z dramatycznym wydarzeniem: wypadkiem, przemocą fizyczną, wojną czy katastrofą.
Tymczasem doświadczenie traumy może mieć znacznie bardziej subtelny charakter.
Czasem trauma rozwija się latami — w domu, w którym brakowało bezpieczeństwa emocjonalnego. W relacjach, gdzie trzeba było stale dostosowywać się do innych. W atmosferze napięcia, chaosu, nieprzewidywalności lub emocjonalnego chłodu.
Nie zawsze zostawia wyraźne wspomnienia.
Ale bardzo często zostawia ślad w ciele i układzie nerwowym.

Trauma nie zawsze wygląda jak dramat

Niektóre osoby przez całe życie słyszały:
„inni mieli gorzej”,
„nic takiego się przecież nie stało”,
„przesadzasz”.

Dlatego trudno im uznać własne doświadczenie za traumatyczne.

A jednak organizm może reagować tak, jakby przez długi czas funkcjonował w stanie zagrożenia.

Trauma relacyjna często nie wynika z jednego wydarzenia, ale z chronicznego braku:

  • poczucia bezpieczeństwa,
  • emocjonalnej bliskości,
  • przewidywalności,
  • akceptacji,
  • możliwości wyrażania siebie.

Dziecko, które stale musiało „wyczuwać atmosferę”, tłumić emocje albo dostosowywać się do napięcia w domu, bardzo często uczy się życia w ciągłej gotowości.

W dorosłości może to wyglądać jak:

  • trudność w odpoczynku,
  • nadmierna czujność,
  • lęk przed konfliktem,
  • poczucie bycia „ciągle spiętym”,
  • trudność w zaufaniu innym,
  • chroniczne napięcie w ciele.

PTSD a Complex PTSD — czym się różnią?

PTSD — zespół stresu pourazowego

PTSD (Post-Traumatic Stress Disorder) najczęściej rozwija się po pojedynczym, silnie traumatycznym wydarzeniu, takim jak:

  • wypadek,
  • napaść,
  • doświadczenie przemocy,
  • katastrofa,
  • wojna.

Objawy mogą obejmować:

  • flashbacki,
  • koszmary,
  • unikanie bodźców przypominających traumę,
  • nadmierną czujność,
  • silne reakcje stresowe.

Complex PTSD — trauma złożona

Complex PTSD (CPTSD) zwykle rozwija się w wyniku długotrwałego życia w napięciu lub relacjach pozbawionych bezpieczeństwa.

Może dotyczyć osób, które przez lata doświadczały:

  • przemocy emocjonalnej,
  • zaniedbania,
  • odrzucenia,
  • życia w nieprzewidywalnym środowisku,
  • chronicznego poczucia zagrożenia.

W przypadku CPTSD trudności często dotyczą nie tylko lęku, ale także:

  • poczucia własnej wartości,
  • relacji,
  • regulacji emocji,
  • kontaktu ze sobą,
  • poczucia tożsamości.

Osoba może mieć wrażenie, że „cały czas jest w trybie przetrwania”.

Jak trauma zapisuje się w ciele?

Ciało bardzo często pamięta to, czego psychika nie była gotowa w pełni przeżyć.
Organizm, który przez długi czas funkcjonował w napięciu, może pozostawać w stanie ciągłej mobilizacji nawet wtedy, gdy realne zagrożenie już minęło.

Dlatego wiele osób doświadcza:

  • napięcia mięśniowego,
  • problemów ze snem,
  • trudności z odpoczynkiem,
  • bólu brzucha,
  • migren,
  • uczucia „wewnętrznego ścisku”,
  • przewlekłego zmęczenia,
  • trudności z odczuwaniem emocji,
  • poczucia odłączenia od własnego ciała.

Czasem organizm reaguje automatycznie:

  • zamrożeniem,
  • wycofaniem,
  • nadmiernym pobudzeniem,
  • potrzebą kontrolowania otoczenia.

W podejściu Gestalt, widzimy człowieka holistycznie. Ciało nie jest oddzielone od emocji i doświadczeń. To, czego nie zauważamy świadomie, często wyraża się właśnie poprzez ciało.

Dlaczego organizm ciągle czuje zagrożenie?

Układ nerwowy uczy się poprzez doświadczenie.
Jeśli przez długi czas świat wydawał się niebezpieczny, nieprzewidywalny albo emocjonalnie chłodny, organizm może funkcjonować tak, jakby zagrożenie nadal było obecne.

Niektóre osoby są stale „w gotowości”:

  • analizują reakcje innych,
  • trudno im się rozluźnić,
  • źle znoszą ciszę,
  • czują napięcie nawet podczas odpoczynku.

Inne reagują odwrotnie:

  • odcinają emocje,
  • mają poczucie pustki,
  • trudno im poczuć siebie,
  • wycofują się z kontaktu.

Obie reakcje mogą być sposobem organizmu na przetrwanie.

Trauma a relacje — dlaczego tak trudno zaufać?

Trauma relacyjna bardzo często wpływa na sposób budowania bliskości.

Osoba może:

  • obawiać się odrzucenia,
  • nadmiernie dostosowywać się do innych,
  • unikać konfliktów,
  • bać się zależności,
  • mieć trudność z wyrażaniem potrzeb,
  • czuć silny lęk przed utratą relacji.

Czasem pojawia się też wewnętrzne przekonanie:
„muszę zasłużyć na miłość”,
„jestem za bardzo”,
„moje potrzeby są problemem”.

W psychoterapii Gestalt relacja terapeutyczna staje się przestrzenią, w której można stopniowo doświadczać bardziej bezpiecznego kontaktu.

Czy można wyjść z trybu przetrwania?

Proces zdrowienia zwykle nie polega na „zapomnieniu” o traumie.

Częściej jest stopniowym odzyskiwaniem:

  • poczucia bezpieczeństwa,
  • kontaktu z ciałem,
  • świadomości emocji,
  • możliwości odpoczynku,
  • zdolności do budowania relacji bez ciągłego lęku.

To często bardzo delikatny proces.
Organizm, który przez lata żył w napięciu, potrzebuje czasu, aby nauczyć się, że dziś może być inaczej.

Psychoterapia Gestalt i praca z traumą

Psychoterapia Gestalt pomaga odzyskiwać kontakt ze sobą — z emocjami, ciałem i własnymi potrzebami.
W terapii ważne staje się zauważanie:

  • co dzieje się „tu i teraz”,
  • jak ciało reaguje w kontakcie,
  • gdzie pojawia się napięcie,
  • jak budujemy relacje,
  • jakie mechanizmy pomagają przetrwać, ale dziś zaczynają nas ograniczać.

To nie jest proces „naprawiania człowieka”.
Raczej stopniowego odzyskiwania możliwości bycia w kontakcie ze sobą i z innymi bez ciągłego życia w trybie zagrożenia.
Bo czasem największą zmianą nie jest to, że przestajemy czuć.
Ale że po raz pierwszy możemy poczuć siebie bez lęku.

Podobne artykuły:

Strona Internetowa z Systemem Rezerwacji - ROCKET