Filtry percepcji, przekonania i introjekty – kiedy nam służą, a kiedy nie?

Czy zauważyliście, że każdy z nas może inaczej postrzegać to samo wydarzenie? Dlaczego, jedna osoba bardziej się przejmuje daną sytuacją, a inna widzi ją w zgoła inny sposób? Przyczyną są różne filtry percepcji. Rzeczywistość – czyli fakt lub pewne zdarzenie, jest w swojej istocie neutralne. Tym co ją kształtuje, zmienia wydźwięk, barwę, kolor czy kształt, jesteśmy my sami.

Czym są filtry percepcji? Są sposobami interpretowania zdarzeń i sytuacji zgodnie z „oprogramowaniem naszej głowy”. Oznacza to, że dane, które czerpiemy z przeszłych doświadczeń, w nawykowy i automatyczny sposób, dla każdego inny, „filtrują” postrzeganą rzeczywistość. Trzeba pamiętać, że dopiero znaczenie, jakie każdy z nas nadaje danej sytuacji, określa co się z niej zwrotnie otrzyma, a nie sama sytuacja. Niestety czasami wynosimy z dzieciństwa pewne przekonania czy „introjekty”, które tak silnie się w nas zakorzeniły, że przysłaniają faktyczny obraz rzeczy. Na przykład dziecko, któremu nie pozwalano płakać czy złocić się, z czasem dostosowując się do wymagań otoczenia przestawało okazywać takie emocje. Doświadczenie braku akceptacji i odzwierciedlania emocji  przez rodziców, którzy odsyłali je do pokoju, aby się tam wypłakało lub wyzłościło, pozostawia ślad także w naszym dorosłym życiu. Takie osoby mają dużą trudność w skontaktowaniu się z własnymi uczuciami, czasami są one „zamrożone” . Z naszej praktyki gabinetowej obserwujemy wówczas tzw. desensytyzację Klienta, który twierdzi, że nic nie czuje. Dlatego w naszej poradni @Mostdosiebie przestrzeń rozwoju i psychoterapii powoli pomagamy naszym Klientom znaleźć drogę do siebie i swoich emocji.

Praca nad zakotwiczonymi w nas przekonaniami, które nam nie służą, może pomóc zarówno w relacjach z innymi, jak i w przewartościowaniu swoich celów, postrzeganiu samego siebie i poczucia własnej wartości i niezależności. Źródłem zniekształceń bowiem, czyli nawykowych interpretacji i filtrów – są dane z przeszłości, które w chwili obecnej nie są już adekwatne. Jeśli każdą obecną sytuację – postrzegasz przez filtr przekonań powstałych na bazie przeszłych zdarzeń- nieświadomie odtwarzasz cały czas przeszłość, choć dana chwila oferuje ci możliwość zupełnego wyjścia poza dotychczasowe schematy. Pracując z osobami już dorosłymi nasi psychoterapeuci z @Mostdosiebie przestrzeń rozwoju i psychoterapii odkrywają powstałe jeszcze w szkole mechanizmy obronne np. tzw. „syndrom wyuczonej bezradności”. Wyobraźmy sobie wrażliwe dziecko z nierozpoznaną dysleksją czy ADHD, które bardzo stara się przykładać do nauki, ale krytyczny i nierozumiejący specyfiki pracy z takim dzieckiem nauczyciel ciągle stawia mu jedynki. Takie dziecko kilka razy próbuje się „wyciągać” i poprawiać te oceny, bo jak każdemu zależy mu na akceptacji dorosłych i rówieśników. Jednak pomimo zdwojonych starań dziecka, nie udaje mu się to, a nauczyciel nie dostrzega żadnych postępów i cały czas stawia mu wyłącznie jedynki. Po pewnym czasie dziecko zupełnie przestaje się starać, traci motywację i wiarę we własne siły. Uczy się o sobie tego, że jest bezradne i „głupie”.

Aby lepiej zrozumieć ten mechanizm przytoczę pewną opowieść do przemyślenia dla każdego z Was:

Mały chłopiec uwielbiał chodzić do cyrku i oglądać najrozmaitsze sztuki wykonywane przez zwierzęta. Najbardziej cieszył go zawsze występ słoni. Te wielkie, majestatyczne zwierzęta były dla niego symbolem mocy i potęgi.

Pewnego razu, wychodząc z cyrku po występie zauważył, że ten wielki słoń, jest przywiązany liną do niewielkiego palika wbitego w ziemię. Jak to możliwe – pomyślał – że słoń nie zechce zerwać się z niej i uciec na wolność.

Przy wyjściu zapytał, o to pracującego w cyrku od wielu lat biletera.
Widzisz chłopcze – odpowiedział bileter – od czasu, gdy słoń był bardzo mały przywiązywano go do tego palika grubą liną. Palik wydawał się wtedy duży, a lina ciężka. Pomimo wielu prób, nigdy nie udało mu się przerwać więzów. Nauczył się, że mimo starań i wysiłków to ograniczenie zawsze go pokona. Po pewnym czasie się poddał i nie zdaje sobie sprawy, że dzisiaj bez trudu mógłby się uwolnić – dlatego tkwi w miejscu.

Każdy z czytelników może dla siebie wyciągnąć inną refleksję z tej opowieści. Jaka jest Twoja refleksja?

Warto podkreślić, że poprzez proces terapii Klient będzie w stanie samodzielnie znaleźć  klucz do wolności od podlegania wpływom z przeszłości i nie służącym mu przekonaniom i odzyskać drogę do siebie na rzecz świadomego życia. Zapraszam więc do naszej poradni @Mostdosiebie przestrzeń rozwoju i psychoterapii, gdzie każda osoba, pragnąca wolności od nieadekwatnych już przekonań, otrzyma wsparcie, co spowoduje zwiększenie poczucia własnej wartości i życie z dostępem do swojej autentyczności i pełniejszej świadomości.

Podobne artykuły:

Strona Internetowa z Systemem Rezerwacji - ROCKET