Jesteśmy w pełnej kalendarzowej i astronomicznej zimie. Ziemia, przykryta warstwą białego puchu, odpoczywa. Cały świat natury zaprasza nas do zwolnienia tempa. Pytanie tylko: czy potrafimy na to zaproszenie odpowiedzieć?
Kult produktywności w XXI wieku
Świat, w którym żyjemy, z każdej strony bombarduje nas hasłami o produktywności, nieustannym rozwoju i działaniu. Żyjemy w kulcie pracy i „performowania”. W gabinetach psychoterapeutycznych często spotykamy pacjentów, którzy przychodzą skrajnie zmęczeni, a wręcz wycieńczeni, jednak zupełnie nie potrafią odpoczywać.
Skąd bierze się w nas takie silne przekonanie, które często wybrzmiewa w rozmowach z naszymi Klientami: „Jak nie jestem efektywny, to nie zasługuję na uznanie”. Dlaczego tak głęboko zakorzenił się w nas tak silny introjekt „pracowitości”? Dlaczego zgubiliśmy umiejętność życia w rytmie natury? Warto zastanowić się, z jakich lęków i przekonań zbudowany jest nasz przymus bycia zajętym. Przecież nie musimy już pracować tak ciężko jak nasi przodkowie a i oni i ziemia, dla której pracowali miała czas wytchnienia zimą. Kiedyś statusem społecznym było posiadanie wolnego czasu i to świadczyło o wysokiej pozycji społecznej. Dziś jest nim zajętość naszego kalendarza. Tylko czy to zawsze nam służy? Co kryjemy lub od czego uciekamy, będąc zajętymi i zapracowanymi? Kim jestem kiedy nie pracuję?
Czy potrafisz odpoczywać? Perspektywa Gestalt
Co sprawia, że nie potrafimy przestać działać? Jaka wewnętrzna struktura popycha nas do brania kolejnych projektów, mimo braku sił? Podczas terapii możemy zbadać ten wewnętrzny imperatyw. Często okazuje się, że nie należy on do nas – to głosy osób, które nas wychowywały lub towarzyszyły nam na wczesnych etapach życia. Nastąpiła internalizacja tych głosów w nas samych.
Wyzwolenie się z tego przymusu to proces, którego można doświadczyć w bezpiecznej relacji z terapeutą. Nie zachęcam do walki z samym sobą, ale do uznania, że czas wytchnienia i „nicnierobienia” jest nieodłącznym elementem życia.
W psychoterapii Gestalt odpoczynek traktujemy jako kluczowy element samoregulacji organizmu. Gary Yontef, wybitny przedstawiciel tego nurtu, mówi:
„Zdrowy proces polega na naprzemienności kontaktu i wycofania. Wycofanie nie jest unikaniem, lecz niezbędnym czasem na asymilację doświadczenia i odzyskanie energii do nowego kontaktu”.
Zwracamy szczególną uwagę na sygnały płynące z ciała. To ono zazwyczaj pierwsze „krzyczy” o zmęczeniu. Domknięcie procesu poprzez odpoczynek – lub, jak mówimy w Gestalt, płodną próżnię – jest niezbędne, by móc zrobić następny krok i, wzorem natury, odrodzić się na wiosnę.
Kiedy warto sięgnąć po pomoc?
Warto skonsultować się ze specjalistą, gdy czujesz, że:
- Musisz robić więcej, choć zupełnie nie masz na to energii.
- Twoje ciało daje wyraźne sygnały: chroniczne zmęczenie, kłopoty z regeneracją, bezsenność.
- Próbujesz „znieczulać” te objawy (zakupy, używki, scrollowanie telefonu), co tylko pogłębia problem.
W naszej poradni „Most do Siebie przestrzeń rozwoju i psychoterapii” wspólnie z klientem/ką przyglądamy się co takiego się dzieje, że nie pozwalała mu/jej na odpoczynek. Łączymy analizę doświadczeń z pracą z ciałem, aby odzyskać naturalną zdolność do regeneracji.
Jak możesz wesprzeć się już teraz?
Poza psychoterapią, zachęcam do szukania wsparcia w codzienności:
- Deleguj zadania: Czy w pracy możesz podzielić się projektem? Czy naprawdę musisz brać na siebie kolejne zobowiązanie?
- Proś o pomoc bliskich: Może domownicy mogą przejąć część obowiązków, byś Ty mógł/mogła pójść na spacer lub po prostu poleżeć?
- Zadbaj o higienę wieczoru: Zamiast kolejnego serialu, wybierz ciepły napar z imbiru i miodu. Idź wcześniej do łóżka i – co najważniejsze – nie zabieraj ze sobą telefonu do sypialni.
Na koniec polecam lekturę książki „Zimowanie” autorstwa Katherine May. To poruszający zapis doświadczenia spadku formy, kryzysu i wycofania. Autorka przypomina, że zimowanie to czas, w którym coś w nas musi obumrzeć lub zasnąć, aby później mogło narodzić się na nowo. Zostawiam was na koniec z jednym z cytatów: “ Podczas naszej zimy zaszła transformacja. Czytaliśmy, pracowaliśmy, zastanawialiśmy się nad problemami i znajdowaliśmy nowe rozwiązanie. Przestawiliśmy się z brnięcia przez normalne życie na tworzenie nowego. Kiedy wszystko jest zniszczone wszystko staje się wtedy dostępne.”
Autorka artykułu : Marlena Mucha
Psychoterapeutka Gestalt – Most do siebie przestrzeń rozwoju i psychoterapii



