Żyjemy szybko. Między pracą, domem, obowiązkami i codziennymi sprawami łatwo przejść w tryb działania. Odhaczamy kolejne zadania, odpowiadamy na wiadomości, organizujemy życie swoje i innych. Czasem jednak przychodzi moment, kiedy mimo że wokół są ludzie, pojawia się poczucie pustki. Jakby czegoś ważnego brakowało.
Nie zawsze potrzebujemy wtedy kolejnego rozwiązania czy planu działania. Czasem potrzebujemy po prostu kontaktu z drugim człowiekiem.
Można być ciągle zajętym i nadal czuć się samotnym
Automatyczne działanie jest częścią życia.
Pełnimy wiele ról. Jesteśmy partnerami, rodzicami, pracownikami, przyjaciółmi. Organizujemy codzienność, rozwiązujemy problemy, odpowiadamy za innych. To naturalne, że wypracowujemy sposoby funkcjonowania, które pomagają nam odnaleźć się w tym wszystkim.
Jest jednak różnica między działaniem jak maszyna, a byciem maszyną.
Możemy działać automatycznie, kiedy wymaga tego sytuacja. Problem pojawia się wtedy, gdy ten sposób funkcjonowania zaczyna zajmować całą przestrzeń naszego życia.
Można spędzać czas z ludźmi, rozmawiać, pracować, realizować kolejne zadania i jednocześnie nie czuć się z nimi naprawdę w kontakcie.
Można być potrzebnym, otoczonym przez innych, a mimo to doświadczać samotności.
Być może dlatego, że istnieje różnica między robieniem czegoś razem, a prawdziwym spotkaniem.
Po czym poznać, że potrzebujesz więcej kontaktu?
Każdy doświadcza tego inaczej. Czasami sygnały pojawiają się w ciele:
- przewlekłe napięcie
- trudności ze snem
- zmęczenie mimo odpoczynku
- poczucie ciągłego pośpiechu.
Czasami bardziej zauważalne są emocje:
- poczucie osamotnienia
- obniżony nastrój
- drażliwość
- trudność w odczuwaniu radości
- wrażenie, że czegoś brakuje, choć pozornie wszystko jest w porządku.
Nie są to dowody na to, że coś jest z Tobą nie tak. Mogą być informacją, że jakaś ważna potrzeba pozostaje niezauważona.
Dlaczego relacje są tak ważne?
Od początku żyjemy i rozwijamy się w kontakcie z innymi ludźmi.
To właśnie w kontakcie często odkrywamy, kim jesteśmy, czego potrzebujemy i jak funkcjonujemy w relacjach. Uczymy się bliskości, stawiania granic, wyrażania siebie i bycia z drugim człowiekiem.
Choć często myślimy o niezależności jako o wartości, nie oznacza ona życia bez innych ludzi. Potrzeba kontaktu nie jest oznaką słabości. Jest jedną z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb.
I nie chodzi wyłącznie o to, żeby ktoś był obok. Bardziej o doświadczenie bycia zauważonym, usłyszanym i przyjętym takim, jakim się jest.
Dlaczego nawiązanie relacji bywa trudne?
Jednocześnie to, czego najbardziej potrzebujemy, bywa tym, do czego najtrudniej nam się zbliżyć.
Może pojawić się:
- lęk przed oceną
- wstyd
- nieśmiałość
- obawa przed odrzuceniem
- przekonanie, że lepiej radzić sobie samemu.
Często nie biorą się one znikąd.
Jeżeli wcześniej doświadczyliśmy niezrozumienia, krytyki albo braku akceptacji, możemy zacząć zakładać, że podobnie będzie w kolejnych relacjach. To zrozumiały sposób chronienia siebie.
Problem polega na tym, że taka ochrona często oddala nas od tego, czego najbardziej potrzebujemy.
Co może wydarzyć się w spotkaniu z drugim człowiekiem?
Są takie momenty, kiedy po raz pierwszy ktoś naprawdę nas słucha.
Nie po to, żeby doradzić.
Nie po to, żeby ocenić.
Nie po to, żeby powiedzieć, co należy zrobić.
Po prostu jest.
Samo doświadczenie bycia usłyszanym potrafi być zaskakujące. Czasami dopiero wtedy zauważamy, co naprawdę czujemy. Albo czego od dawna nie dopuszczaliśmy do siebie. Nie dlatego, że ktoś nam to wyjaśnił. Bardziej dlatego, że pojawiła się przestrzeń, żeby to sprawdzić.
Skąd wiedzieć, że relacja nam służy?
Niezależnie od tego, czy mówimy o terapii, przyjaźni czy związku, są relacje, przy których łatwiej oddychać. Nie dlatego, że zawsze jest przyjemnie.
Raczej dlatego, że można być sobą. Można czegoś nie wiedzieć. Można się nie zgadzać. Można powiedzieć o czymś trudnym i nie stracić kontaktu.
Jeśli myślisz o terapii, warto zwrócić uwagę właśnie na te aspekty. Sprawdź również, co dzieje się z Tobą w kontakcie.
- Czy jest w nim miejsce na Ciebie?
- Czy możesz mówić własnym głosem?
- Czy czujesz się wysłuchana/y?
- Czy możesz pokazać również te części siebie, które zwykle ukrywasz?
W psychoterapii Gestalt relacja nie jest dodatkiem do procesu. Jest jego podstawą.
Na zakończenie
Obecność drugiego człowieka potrzebna jest nie po to, żeby nas naprawił, ani nie po to, żeby powiedział nam, kim mamy być.
Potrzebna jest po to, żebyśmy w jego obecności mogli na chwilę przestać udawać, że wszystko jest w porządku. I spotkać się z tym, co naprawdę jest.
To tutaj często zaczyna się coś ważnego.
Autorka tekstu: Ewa Rutczyńska-Jamróz, Psychoterapeutka Gestalt w poradni Most do siebie



